Strona Główna / Blog

I Ty Możesz Pomóc Swojej Firmie, Czyli Jak Zmigrować „Wszystko” Do Chmury

Mirek Burnejko

Mirek Burnejko

Rozmawiam w języku Amazon Web Services, Microsoft Azure i Google Cloud Platform. Skontaktuj się z nim pisząc na ten adres.

Migracja Do Chmury

Temat pod tytułem: „Migracja do Chmury” jest procesem złożonym i często upraszczanym. Sam przez pewien czas żyłem w przekonaniu, że jest to proces w miarę prosty. Weźmy wirtualne maszyny, zróbmy z nich backup, przekopiujmy i voilà.

Nie, nie, nie…

Proces migracji do chmury obija się o wiele warstw. Jakże często części operacyjne, technologiczne, administracyjne są małym problemem w porównaniu z częścią polityczną, mentalną i finansową.

W zależności też od rodzaju firmy często migracja do chmury zakończy się po uruchomieniu strony www w chmurze, część firm natomiast będzie konsekwentnie podróżować w kierunku „all-in”. Obie opcje są dobre i to Ty i Twój biznes musi się zdecydować, czy i na jakim poziomie rozwiązania w chmurze ułatwią Wam życie i rozwój.

Widzę natomiast, że firmy migrując do chmury, robiąc to małymi krokami, odnoszą sukces na każdej z warstw.

Dziś możesz zobaczyć przykład migracji firmy do chmury na przykładzie.

Migracja do Chmury

Firma X

Firma X (zlepek firm, z którymi miałem możliwość współpracy) posiada ekstremalnie popularny sklep internetowy.

Ruchu mają dość dużo, szczególnie w okolicach świat. Tak więc już wiele lat temu firma zainwestowała w poważne serwery (Cisco), sieć (głównie Cisco), storage (głównie EMC), wirtualizatory (VMware), load-balancery (F5), firewalle (Palo Alto Networks) i inne rozwiązania spotykane na co dzień w Data Center.

Jak każda szanująca się firma, zatrudniająca 10 developerów, położyła nacisk na środowiska test i development. Oprogramowanie jest wrzucane na środowisko test/development/production poprzez narzędzia przygotowane przez administratorów systemów, którzy dość sprawnie używają aplikacji do automatyzacji rozwiązania.

Firma X posiada również dobrze rozbudowany system do backup i archiwizacji. Po za tym posiada szereg narzędzi: ERP, CRM, HR, narzędzia finansowe, szereg narzędzi Office, oczywiście E-Mail (stary dobry Exchange). Są w trakcie testów zdalnych pulpitów (VMware), aby uniezależnić system operacyjny i miejsce pracy od efektu, jaki pracownik utrzymuje.

Krok 1: Chmura Prywatna

1

Wszystko bezkarnie huczy w pobliskim Data Center, w czymś co marketerzy nazywają w dzisiejszych czasach chmurą prywatną. Duża część rozwiązań jest zwirtualizowana. Nie jest jednak kolorowo…

Koszty utrzymania rosną, developerzy narzekają, że zdarza im się czekać tygodniami na nowe zasoby, oficer bezpieczeństwa narzeka na… bezpieczeństwo. Zdarzają się awarie… Kto tego nie zna?

CIO postanowił działać i powierzył zaufanej grupie migracje do chmury publicznej. Grupa była na tyle rozgarnięta i zaczęła szukać dobrych rozwiązań, zdobywać sojuszników po stronie organizacji, testować, liczyć koszta i któregoś pięknego dnia postanowili, że trzeba rozpocząć pracę.

Krok 2: Pierwsze Koty Za Płoty

2

Firmy, które myślą o przenoszeniu usług do chmury często popełniają błąd i planują umieszczanie „WSZYSTKIEGO” w chmurze w jednym posunięciu. Jest to jedna z opcji, jednak nie widziałem jeszcze sukcesu, który powstał z wybrania tej ścieżki.

W naszym wypadku na pierwszy ogień wybrano dwie usługi. Po pierwsze środowisko testowo-developerskie, po drugie poczta.

W przypadku środowiska testowo-developerskiego rozwiązania IaaS, takie jak: DigitalOcean, Amazon Web Services lub Microsoft Azure, CloudiA dają nam możliwość rozliczania za wykorzystane zasoby. Tutaj ma to gigantyczne znaczenie, gdyż powołanie środowiska na nowy projekt trwa chwilę, a przy automatyzacji z użyciem takich narzędzi jak Puppet, Chef, Ansible, AWS OpsWorks, Vagrant, możemy uprościć proces tworzenia środowiska. Możliwe jest też zastosowania rozwiązania PaaS, takich jak AppFrog, Heroku, lub AWS Elastic Beanstalk i tym samym zapomnieć o konfiguracji systemowej na rzecz gotowego środowiska aplikacyjnego.

Uruchomienie poczty w chmurze, jest jedną z najczęściej wybieranych opcji. W tej chwili dwaj najwięksi gracze to Google Apps i Office 365. Brak własnych serwerów, dostęp z dowolnego miejsca i miesięczne rozliczenie.

Krok 3: Czas Na Backup i Archiwizację

3

Poszło nie najgorzej. Czas na backup. Wychodząc z założenia reguły 3-2-1, powinniśmy mieć przynajmniej 3 kopie swoich danych, w dwóch formatach oraz jedną z tych kopii w innej lokalizacji. Opcja chmury hybrydowej sprawdza się tu idealnie. Dane trzymane są na lokalnych serwerach, następnie są backupowane na wewnętrzną bibliotekę taśmową (lub zasoby dyskowe) oraz do zewnętrznych dostawców chmury publicznej.

Opcji na backup i archiwizację do chmury jest wiele. Możemy wykonywać to ręcznie, montując określone zasoby dostawców jako lokalne dyski. Możemy też skorzystać z bardziej zaawansowanych rozwiązań, takich jak AWS Storage Gateway, Zoolz, Backupify, Bitcalm, Deepfreeze.io lub Revert.io.

Krok 4: Portal WWW i Narzędzia Office

4

Ten krok w większości przypadków dzieje się automatycznie. Posiadamy już pocztę w Google, lub w Microsoft, czemu więc nie wykorzystać narzędzi office z przeglądarki. Do wyboru mamy Office 365, Google Apps, Amazon Zocalo i wiele więcej.

Nasi developerzy, zespoły utrzymania i management widząc zalety środowiska test/development w chmurze rozpoczynają proces migracji środowiska produkcyjnego. Przenosimy część naszych produkcyjnych baz danych do Amazon RDS, DynamoDB, Compose.io, Windows Azure SQL Database. Następnie automatyzujemy proces tworzenia i replikacji oraz integrujemy to z naszymi narzędziami CI/CD: Drone.io, CloudBees, Travis CI, CodeShip, Solano Lab, Jenkins. Dodatkowo budujemy system, który będzie rozkładał ruchem pomiędzy prywatną chmurą a chmurą publiczną. Tu idealnie wypada Amazon Route 53 – inteligentny serwer DNS.

Krok 5: Czas na CRM, ERP i Finanse

5

Następnym krokiem jest przenieisienie części aplikacji w model SaaS. Bardzo często na pierwszy rzut pada na CRM. Opcji jest wiele: Sales Cloud, PipeDrive, Capsule CRM, RelateIQ, Sugar CRM, Close.io. To tylko wierzchołek góry lodowej.

Dodatkowo dochodzi element integracji. Duża część powyższych systemów posiada dostępne REST API, przez które możemy zintegrować się z wewnętrznymi systemami. Jeżeli używamy już w tej chwili aplikacji SaaS, jest duża szansa, że integracje są obsługiwane „by default” z poziomu aplikacji, lub np. dzięki systemowi integracyjnemu Zappier.

Idąc o krok dalej zaczynamy przenosić nasze aplikacje wewnętrzne częściowo do chmury. Rozumiemy już aspekty bezpieczeństwa, znamy niezawodność rozwiązania, więc dlaczego nie przenieść tam kluczowych wewnętrznych systemów. Tak też się dzieje. Proces jest trudniejszy, gdyż duża część aplikacji w Polsce nie migruje się łatwo do chmury, jednak widziałem już takie systemy jak TETA i SAP uruchamiane w chmurach publicznych. Czas na kolejny krok.

Krok 6: Czy Potrzebujemy Naszego Data Center?

6

Na tym etapie rozumiemy już bardzo dobrze mechanizmy działania chmury publicznej, prywatnej i hybrydowej. Nasz CIO rozumie bardzo dokładnie model biznesowy, CSO rekomenduje chmurę z powodów bezpieczeństwa, zespół utrzymania czuje się jak ryba w wodzie, a developerzy „narzekają”, że nowe środowisko tworzy się w 30 sekund, a nie w 30 dni… Znasz to?

Zapadają więc decyzje.

Część firm decyduje się na tym etapie na rezygnację z własnego Data Center lub kolokacji. Część firm decyduje się zostawić część zasobów w kolokacji, lub Data Center. Pozostałe firmy trzymają backup środowiska lokalnie, a produkcja uruchamiana jest w w chmurach publicznych.

Mała ilość firm decyduje się na dodatkowy krok, który powoli staje się popularny. Wiadomo, że nawet najlepsze chmury mają awarie, a my chcemy mieć dostęp do aplikacji na poziomie 100% (przecież awarie kosztują).

Dlaczego więc nie zbudować środowiska opartego na dwie chmury, jak np. rozwiązanie firmy Auth0 oparte o Azure i AWS.

Do tego zmieniamy opcje backup, gdzie jedna z wersji naszych danych trzymana jest w lokalnym Data Center, lub po prostu pod biurkiem.

Krok 7: Witaj Wolny Świecie – Wirtualne Pulpity

7
Pozbyliśmy się ostatnich serwerów z firmy. Nawet backup jest już rozbity na różne chmury w Polsce i Europie.

Czemu nie przenieść tam jeszcze laptopów. Dzięki wirtualnym pulpitom możemy używać naszych prywatnych laptopów, tabletów, telefonów i mięć dostęp do tajnych, super bezpiecznych aplikacji.

Takie rozwiązania jak AWS Workspace zabiera również z nas opcję zarządzania dziesiątkami aplikacji. Cały system przygotowywany jest w chmurze i odpalany w momencie zapotrzebowania. Pracownicy cieszą się własnymi aplikacjami, nie oglądają YouTuba z wirtualnego pulpitu (opóźnienia wpływające na jakość obrazu i video), a przy tym bezpieczeństwo naszych danych jest na najwyższym poziomie, gdyż wszystkie dane firmy nie opuszczają Data Center Twojego dostawcy Cloud.

Witaj roku 2015.

Podsumownie Migracji Do Chmury

Migracja jest procesem. Nie znam firm w Polsce, które doszły do punku 7. Jednak już teraz jest kilka firm, które są w punkcie 6. Z olbrzymią radością obserwuję, jak sceptyczni i narzekający na bezpieczeństwo, zmieniają się w promotorów rozwiązań Cloud.

Jak wszystko, co nieznane, budzi niepokój… I dobrze. Nie dajmy sobie nic wmawiać, analizujmy, nie ufajmy na słowo. Jednak też nie zamykajmy się w stereotypach „niebezpiecznej i wrogiej” chmury i próbujmy… po woli… małymi kroczkami.

Teraz pytanie do Ciebie: Na jakim etapie jest Twoja firma?

Dołącz do listy mailingowej!

Dołącz do naszego newslettera

Staramy się wysyłać tylko wartościowe informacje, np. co miesiąc dostaniesz spis najważniejszych nowości z chmur Azure, AWS i GCP, z krótkimi opisami i linkami.